Gra o Emeryturę

Oszczędzaj i inwestuj, aby osiągnąć prywatną emeryturę

Zasady skutecznego oszczędzania

Dziś omówimy kilka prostych zasad skutecznego oszczędzania i odbalimy dwa związane z tym mity. Skuteczna gra – także „gra o emeryturę” – wymaga zarówno dobrej ofensywy, jak i skutecznej obrony. Opowiemy o tym, jak zabezpieczyć tyły, aby słaba obrona nie zepsuła wysiłków w ataku. Następnie, gdy będziemy już pewni, że mamy za plecami dobrych obrońców, skupimy sie na ofensywie. Do dzieła!

Najpierw cele, potem oszczędzanie

Jak pisałem w artykule „Po co oszczędzać?”, aby dojść do celu, musisz wiedzieć, gdzie idziesz. Dlatego oszczędzanie warto zacząć od zapisania sobie celów. Wiedząc, co chcesz osiągnąć, masz większą motywację, aby poświęcać na to pieniądze.

Jednym z ważnych celów na Twojej liście powinien być prywatny fundusz emerytalny, którego zgromadzenie wymagać będzie dużo wytrwałości i systematyczności. W artykule „Chcesz mieć dobrą emeryturę? Zadbaj o nią sam” pisałem, dlaczego taki fundusz jest niezbędny: w „nowym” systemie emerytalnym emerytury są znacznie niższe niż w „starym”, a uzyskanie sensowniejszych kwot z ZUS jest możliwe jedynie przy kontynuacji pracy do późnego wieku.

Nie zapomnij o zabezpieczeniu tyłów

Zbliżają się właśnie mistrzostwa Europy w piłce nożnej, więc pozwolę sobie użyć analogii piłkarskiej. Skuteczna gra – także „gra o emeryturę” – wymaga zarówno dobrej ofensywy, jak i skutecznej obrony. Co z tego, że Twoja drużyna strzeliła trzy bramki, jeśli straciła cztery? Lepszy efekt osiągnęłaby wygrywając 1-0.  Dobra obrona ułatwia działania w ofensywie. 🙂

Najpierw stwórz fundusz awaryjny

Dlatego zanim zaczniesz oszczędzać na bliższe lub dalsze cele, musisz mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki. Np. wykrusza się plomba i musisz zapłacić dentyście za nową. Albo – odpukać  – Tobie lub komuś z Twojej rodziny przydarza się choroba i musisz zapłacić za badania, leki, sprzęt rehabilitacyjny. Albo musisz naprawić samochód. Kiedyś zdarzyło nam się z Kasią, że w naszym samochodzie „umarła” w trasie pompa paliwowa. Laweta, nocleg i naprawa kosztowały nas ponad tysiąc zł.

Nici z oszczędzania na Twoje cele, jeśli nie masz z czego sfinansować takich nagłych kosztów. Dokładna suma, jaką powinieneś mieć w rezerwie, zależy od Twojego stylu życia i poziomu wydatków. Sądzę, że od 2 do 5 tysięcy zł załatwi sprawę, tzn. zapewni minimum bezpieczeństwa i spokoju w różnych „sytuacjach życiowych”. W sytuacji awaryjnej zastanawianie się, skąd wziąć nagle pieniądze, jest ostatnią rzeczą, którą chcesz mieć dodatkowo na głowie.

Spłać długi konsumpcyjne

O tym, jak ułatwić sobie spłacanie długów, powiemy innym razem. Tu zwróćmy uwagę tylko na najważniejszą sprawę. Jeśli masz niespłacone karty kredytowe, kredyt ratalny, kredyt samochodowy – to najlepiej zrobisz nadpłacając i spłacając najpierw to zadłużenie. Długi co miesiąc drenują Twoją kieszeń i sprawiają, że trudno jest oszczędzać na przyszłość. Co z tego, że odłożysz dajmy na to tysiąc złotych na Twój cel, jeśli wciąż musisz oddać bankowi 10 albo 20 tysięcy? Na dążenie do innych celów przyjdzie czas, gdy uwolnisz się od tego balastu.

Kredyt hipoteczny to nieco inna historia – jest tańszy od pożyczek „na konsumpcję”, niewiele droższy od najmu i trudno bez niego kupić mieszkanie. Jego spłatę możemy zostawić na później.

Mając zabezpieczone tyły, przejdź do ofensywy

Gdy już masz fundusz awaryjny i masz pod kontrolą zadłużenie (najlepiej, jeśli z długów masz co najwyżej  kredyt hipoteczny), to zyskujesz święty spokój. Masz ten komfort, że nie musisz zastanawiać się, jak spłacić raty, i możesz zacząć patrzeć z optymizmem w przyszłość. Wiesz, że masz za plecami dobrych obrońców i możesz skupić się na ataku. Teraz możesz zastanowić się nad swoimi celami i środkami do ich realizacji.

Oszczędzasz, kiedy Twoje przychody przewyższają wydatki

Aby mieć z czego odkładać, trzeba mieć nadwyżkę przychodów nad kosztami. Są dwa sposoby, aby ją osiągnąć: ograniczać koszty i zwiększać przychody. Oba prowadzą do tego, aby w skali miesiąca zostało nam w kieszeni więcej pieniędzy. Oba wymagają również orientacji w tym, na co idą nasze pieniądze.

Brzmi to banalnie, ale trzeba to powtarzać. Oszczędności to to, co zostaje w naszej kieszeni po opłaceniu wszystkich rachunków i płatności. Najlepiej mówić o nich w takiej samej skali czasowej, w jakiej otrzymujemy wynagrodzenie. Ponieważ w Polsce zwykle płaci się pracownikom miesięcznie, wygodnie jest analizować przychody i wydatki w skali miesiąca.

I tak nie wystarczy?

Niektórzy żyją w przekonaniu, że „i tak nie wystarczy”, w związku z czym nie ma sensu liczyć wydatków. Uważam to za błędne podejście. Jeśli nie wystarcza, to tym bardziej trzeba liczyć wydatki, aby nie pogrążać się w coraz większym zadłużeniu. Jak będziesz się czuć, gdy nie tylko nie będzie Ci „wystarczać do pierwszego”, ale do tego urośnie Ci góra długów do spłacenia? Zamiast zapewniać rodzinie bezpieczeństwo, będziesz się zastanawiać, skąd wziąć na raty.

Dowiedz się, na co wydajesz pieniądze

Podstawowa wiedza o tym, na co faktycznie „idą” Twoje pieniądze, jest niezbędna, aby trzymać wydatki w ryzach. Nie chodzi o to, aby być księgowym i planować każdy wydatek. Niektórzy są gorącymi zwolennikami budżetowania i pilnowania każdej złotówki. Takie podejście niewątpliwie pomaga w poprawianiu sytuacji finansowej, ale nie każdy i nie w każdej sytuacji musi aż tak dokładnie liczyć pieniądze. Innym razem napiszę, kiedy moim zdaniem warto prowadzić skrupulatnie budżet domowy, a kiedy nie jest to niezbędne. Tu zwróćmy uwagę, że aby prowadzić budżet (plan wydatków), trzeba już wiedzieć, jaką ma się strukturę wydatków.

Pozbądź się kilku zbędnych wydatków

Nie chodzi również o to, aby odmawiać sobie przyjemności. Podstawowa orientacja w zakresie comiesięcznych wydatków pozwala określić, które z wydatków są absolutnie konieczne, a z których można zrezygnować. Wielu ludzi po przeanalizowaniu swoich wydatków z łatwością znajduje kilka takich pozycji, z którymi bez większego żalu może się rozstać. Dzięki temu dużo łatwiej jest im oszczędzać, a także znajdować pieniądze na przyjemności. Jeśli Ty również znajdziesz takie środki, to będziesz mieć poczucie, że jednak da się zaoszczędzić, a to z kolei da Ci poczucie kontroli nad swoim życiem finansowym. Jeśli natomiast stwierdzisz, że wszystkie wydatki są dla Ciebie ważne i nie masz już z czego rezygnować, to przynajmniej będziesz mieć pewność i w takim wypadku musisz poszukać dodatkowych przychodów.

Obie konkluzje przynoszą wymierne korzyści: dają wiedzę i pozwalają oprzeć na niej plan działania. Natomiast brak wiedzy prowadzi do finansowej inercji. Jeśli do niej dopuszczasz, to pozwalasz pieniądzom, aby Tobą rządziły, zamiast wykorzystywać je dla realizacji swoich celów. „I tak nie wystarczy” to wymówka, która powstrzymuje Cię przed podjęciem konkretnych działań dla poprawienia swojej sytuacji finansowej.

Nie musisz być bogaty, aby oszczędzać

Inni z kolei sądzą, że aby zaoszczędzić, trzeba mieć mnóstwo pieniędzy. To kolejny fałsz. Nie ma takiej zależności. Tak jak wspomniałem powyżej, aby oszczędzać, trzeba mieć przychody większe od kosztów. Tylko tyle i aż tyle.

Są ludzie, którzy zarabiają wielkie pieniądze, ale wydają jeszcze więcej i „nie są w stanie” odłożyć (piszę to w cudzysłowie, ponieważ to bardziej wymówka dla rozrzutności niż realna przeszkoda). Są też ludzie, którzy prowadzą skromne życie, ale mają oszczędności i niczego im nie brakuje. Bogactwo ułatwia oszczędzanie, ale nie jest jego warunkiem. Aby oszczędzać, trzeba podjąć decyzję, że chce się oszczędzać, i zabrać się do jej realizacji. Kropka.

Na przykład oszczędzanie na emeryturę nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Wystarczy przeznaczyć na to niewielkie środki zaoszczędzone na jednej z nieistotnych rzeczy. Zautomatyzuj przelew zleceniem stałym – a nawet nie zauważysz braku tych pieniędzy.

Zacznij działać

Najważniejsze jest przejście do działania. Od samego myślenia świat się nie zmieni. Jeśli chcesz skorzystać z gotowych, sprawdzonych przeze mnie rozwiązań, zajrzyj na podstronę „Produkty finansowe”. Np. do końca czerwca możesz otworzyć konto w BZWBK, które jeszcze przez rok będzie oprocentowane na 4% (tu przeczytaj, jak załapać się na promocyjne oprocentowanie). A jeśli chcesz otworzyć konto emerytalne, polecam IKE lub IKZE w NN Investment Partners (dawniej ING TFI). Z obu rozwiązań korzystamy z Kasią.

A jeśli nie chcesz, to realizuj własne pomysły. Możesz nawet wrzucać monety do świnki skarbonki albo chować banknoty do skarpety – każdy sposób jest dobry, ważne, abyś faktycznie cokolwiek odkładał. Nie chce mi się wierzyć, że nie stać Cię na oszczędzanie choćby 50 zł miesięcznie. Odkładając pięć dych dołączasz do tej połowy Polaków, która gromadzi jakiekolwiek oszczędności. Dobry początek – tylko tak dalej!

Złote myśli:

  • Zanim zaczniesz oszczędzać, musisz mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki. Odłóż od 2 do 5 tysięcy zł zależnie od poziomu swoich kosztów.
  • Spłać karty kredytowe, kredyt ratalny, kredyt samochodowy itp. Pożyczki konsumpcyjne drenują Twoją kieszeń i utrudniają oszczędzanie
  • Aby oszczędzać, musisz wydawać mniej niż zarabiasz. Nie musisz natomiast być bogaty. Zamożność ułatwia oszczędzanie, ale nie jest jego warunkiem.
  • Aby oszczędzać, musisz wiedzieć choćby ogólnie, na co wydajesz pieniądze. Podstawowa wiedza o własnych wydatkach pozwala zwykle zidentyfikować zbędne koszty, których możesz się pozbyć bez żalu. Zaoszczędzone środki możesz przeznaczyć na oszczędności i przyjemności.
  • Aby oszczędzać, musisz podjąć decyzję, że chcesz oszczędzać, i zacząć działać.

Łatwiej i szybciej buduj prywatną emeryturę

Zapisując się na newsletter otrzymasz 10 darmowych kalkulatorów i jako pierwszy dostaniesz informacje o najnowszych artykułach. Korzystaj z podpowiedzi sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym podejmiesz decyzję i zaczniesz budować prywatną emeryturę. Wpisz swoje imię i adres e-mail, a potem kliknij na poniższy przycisk:

Przeczytaj także:

  • Chcesz być bogaty czy mieć pieniądze?. Posiadanie drogich rzeczy kusi. Jednak wielu ludzi kupuje pozory bogactwa na kredyt i wyzbywa się pieniędzy. Jak to zrobić, aby i być bogatym, i mieć pieniądze?
  • Gdzie odkładać na emeryturę? Aby dobrze wybrać miejsce oszczędzania na emeryturę, określ swoją sytuację i podejście do inwestycji. Dzięki temu łatwiej zbudujesz fundusz emerytalny.
  • “Płać najpierw sobie”: jak planować wydatki, aby znaleźć środki i na przyjemności, i na oszczędzanie.
Podziel się tym artykułem ze znajomymi! W tym celu kliknij w ikonkę po lewej stronie. Jeśli artykuł był dla Ciebie wartościowy, to bardzo proszę, abyś zostawił komentarz. A jeśli chcesz łatwiej oszczędzać czas i pieniądze, zajrzyj na stronę "Polecam".

3 Komentarze

  1. Grunt to miec mądre konto. Moje niestety do takich nie należało dlatego teraz zmieniłam je na getin up. Przynajmniej samodzielnie jestem w stanie wszystko zrobić a nie wiecznie latać do oddziału.

  2. Cześć, dzięki za komentarz! Absolutnie się zgadzam, dobre konto to takie, które pozwala zaoszczędzić i czas, i pieniądze. Powinno nam pomagać w osiąganiu celów, a nie przeszkadzać i drenować kieszeń. Kiepskie konto to często jedna z tych rzeczy, której bez żalu możemy się pozbyć i dzięki temu zaoszczędzić. Skoro gdzie indziej można mieć to samo bez opłat, to po co przepłacać?

  3. Ciekawy temat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.