Święta już za nami, więc nadszedł tradycyjny moment podejmowania postanowień noworocznych. Wykonaj trzy proste kroki, aby w Nowym Roku poprawić swoje bezpieczeństwo finansowe i poczucie kontroli nad wydatkami. Jakie to kroki?

Odłóż 2 tysiące zł na nieprzewidziane sytuacje

Zepsuła się pralka? Spaliło żelazko albo czajnik? Trzeba pójść do dentysty albo naprawić samochód? Te drobne życiowe sytuacje mogą prowadzić do poważnego stresu, jeśli nie masz z czego zapłacić za nowy sprzęt, naprawę starego czy konieczną usługę. Samochód może ewentualnie zostać na parkingu, jeśli nie będzie Cię stać na naprawę. Ale mam podejrzenie, że wybrałbyś raczej zadłużenie się (na karcie kredytowej, kredyt konsumpcyjny), aby sfinansować takie naprawy. A potem będziesz musiał pracować na spłatę długu.

O konieczności posiadania „funduszu awaryjnego” pisałem już w artykule „Zasady skutecznego oszczędzania”. Jeśli jeszcze nie masz takiej rezerwy, to koniecznie odłóż cokolwiek na pokrycie kosztów nieprzewidzianych sytuacji życiowych, np. na koncie oszczędnościowym. Jeśli się zdarzą, to wyciągniesz gotówkę i za nie zapłacisz (a potem uzupełnisz rezerwę). Jeśli się nie zdarzą, to tym lepiej – będziesz miał święty spokój i poczucie, że poradzisz sobie z wypadkiem czy awarią. W sytuacji awaryjnej zastanawianie się, skąd wziąć nagle pieniądze, jest ostatnią rzeczą, którą chcesz mieć dodatkowo na głowie.

Stwórz fundusz wydatków nieregularnych

Wydatki nieregularne to bardzo niedoceniany element corocznych wydatków. Nie widać ich co miesiąc, więc wygodnie jest nie zaprzątać sobie nimi głowy. Nawet osoby, które z grubsza planują wydatki albo prowadzą budżet domowy, często nie uwzględniają wydatków nieregularnych w swoich planach i wychodzą z założenia, że raz na jakiś czas pieniądze się znajdą. A gdy się nie znajdą, to większy wydatek „znowu zaskakuje” – chociaż przecież można go było z łatwością przewidzieć.

Często nie doceniamy, jak dużo pieniędzy idzie na takie nieregularne wydatki. Dlatego warto zapisać sobie uczciwą listę większych wydatków, jakie będą nas czekać w kolejnym roku. Przykładowa lista może wyglądać tak:

  • Ubezpieczenie i przegląd samochodu: 2500 zł (składki OC i AC bardzo wzrosły!)
  • Wymiana opon w samochodzie (2 razy w roku): 140 zł
  • Wymiana oleju w samochodzie (2 razy w roku): 300 zł
  • Rodzinne wakacje za granicą: 7500 zł
  • Wyjazdy do rodziny 4 razy w roku: 2000 zł
  • Prezenty świąteczne i urodzinowe: 1000 zł
  • Ubezpieczenie mieszkania: 400 zł
  • Leki, badania, lekarze: 500 zł
  • Ubrania dla wszystkich członków rodziny: 2000 zł

Zaledwie kilka punktów zsumowało się do 16,340 zł. Czy na pewno będzie Cię stać na wyciągnięcie takich kwot ot tak, z portfela albo konta oszczędnościowego? A może lepiej odkładać je systematycznie? Podziel 16,340 zł na 12 miesięcy, a otrzymasz 1362 zł. To jest realny koszt Twojego życia, którego średnią miesięczną wartość najlepiej od razu dodać do miesięcznego budżetu. Zaokrąglij tę kwotę do pełnych setek w górę, aby zostawić trochę rezerwy (np. na wzrost cen) i ustaw zlecenie stałe, aby co miesiąc wpłacać 1400 zł na konto oszczędnościowe.

Gdy nadejdzie czas nieregularnego wydatku, wyciągniesz pieniądze z krótkoterminowych oszczędności i nie będziesz się musiał zastanawiać, jak wygospodarować większą sumę z bieżącego budżetu. Koniec z „zaskoczeniem” i zadłużaniem się dla finansowania zwykłych wydatków – tyle że ponoszonych nie w każdym miesiącu. „Zaskoczenie” takimi wydatkami to tylko wymówka, a jego powodem jest niechęć do przemyślenia zawczasu swoich kosztów życia. Wystarczy pół godziny raz do roku, aby zaplanować, ile środków trzeba regularnie odkładać dla pokrycia większych wydatków w kolejnych 12 miesiącach.

A co, jeśli 1400 zł miesięcznie to za dużo? Jeśli nie możesz wygospodarować takiej kwoty w skali miesiąca, to znaczy, że nie stać Cię na tak duże wydatki w ciągu roku. Musisz zweryfikować swoje możliwości i albo poszukać dodatkowych zarobków, albo też zrezygnować z niektórych wydatków. W przeciwnym razie będziesz się coraz bardziej zadłużał, ponieważ Twoje wydatki będą wyższe od zarobków.

Czy każdy powinien planować wydatki nieregularne? Niekoniecznie. Osoby, które mają duże oszczędności albo których przychody znacząco przekraczają wydatki, mogą sobie pozwolić na finansowanie nawet większych wydatków z bieżących nadwyżek gotówki. Tym niemniej uważam, że nawet w takim wypadku dobrze jest policzyć wydatki nieregularne i wpłacać ich uśredniony koszt co miesiąc na konto oszczędnościowe. Największą korzyścią z planowania wydatków nieregularnych jest sam fakt uświadomienia sobie, jak duże sumy musimy zabezpieczyć, aby je sfinansować. Pozwala również wyraźnie oddzielić oszczędności krótkoterminowe (pieniądze, które trzeba będzie wydać w perspektywie roku) od długoterminowych (nadwyżek, których nie będziemy w najbliższym czasie potrzebować i które możemy przeznaczyć np. na inwestycje albo na przyjemności).

Załóż konto emerytalne i ustaw zlecenie stałe

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, to załóż konto emerytalne. W artykule „Chcesz mieć dobrą emeryturę? Zadbaj o nią sam” pisałem o tym, dlaczego jest to konieczne. Mówiąc w skrócie, w „nowym systemie” blisko połowa Polaków zarobi co najwyżej na emeryturę minimalną. Pozostali też nie dostaną kokosów, a o kwotach, kóre nasi rodzice dostają dziś, będziemy tylko marzyć. Dzisiejsze pokolenie musi pracować na swoją emeryturę, aby przynajmniej uzupełnić słabe świadczenia z ZUS-u. Nowy Rok to dobry moment, aby wreszcie o tym pomyśleć. Nie chce mi się wierzyć, że nie stać Cię na oszczędzanie choćby 50 zł miesięcznie. Odkładaj nawet małe kwoty, ale systematycznie. Nie czekaj z tym na później, bo tak jak połowa Polaków doczekasz emerytury bez żadnych oszczędności.

Najprostsze rozwiązanie to IKE (Indywidualne Konto Emerytalne), które pozwala zaoszczędzić na „podatku Belki” (w przypadku wypłaty po ukończeniu 60 lat). Dla osób, które nie boją się bardziej skomplikowanych konstrukcji, polecam IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego), które również pozwala uniknąć „podatku Belki” (przy wypłacie po ukończeniu 65 lat), a dodatkowo pozwala na bieżąco odliczać wpłaty od podatku dochodowego („na dzień dobry” oddaje 18% lub 32% każdej wpłaty). Zamykając IKZE trzeba zapłacić 10% ryczałtowy podatek od całości kapitału, jednak różnica w podatku na wejściu i wyjściu sprawia, że to się opłaca. Jeśli nie wiesz, na co się zdecydować, to wybierz najprostszą metodę, czyli IKE.

Osobiście polecam IKE lub IKZE w NN Investment Partners (dawniej ING TFI), z którego korzystamy dla Kasi. Jest to moim zdaniem najlepsze „funduszowe” konto emerytalne na rynku. Z konkurencją wygrywa przede wszystkim niskimi opłatami za zarządzanie, co ma zasadnicze znaczenie przy inwestowaniu przez wiele lat. Dodatkowe korzyści to spory jak na IKE/IKZE wybór funduszy (ok. 20), brak opłat za zakup, sprzedaż i konwersję funduszy oraz niska kwota minimalnej wpłaty (wystarczy już 50 zł).

Są już znane roczne limity wpłat na IKE i IKZE w 2017 roku:

  • IKE: 12 789 zł
  • IKZE: 5115,60 zł

Kasia i ja korzystamy głównie z IKZE, aby odliczyć sobie wpłaty od podatku dochodowego (na IKE wpłacamy małe kwoty). Wykorzystujemy cały limit roczny w ten sposób, że dzielimy roczny limit przez 12 miesięcy i taką kwotę wpłacamy co miesiąc zleceniem stałym. W 2017 r. będzie to 426,30 zł na miesiąc. Polecam taką metodę – dzięki temu nasz długoterminowy plan realizuje się sam i nie zaprząta naszej uwagi. Dzięki temu, że pieniądze same znikają z konta zaraz po wypłacie, nie kusi nas wykorzystanie ich w inny sposób, np. na zachcianki. Jeśli korzystasz z IKE, możesz zastosować podobną metodę. Maksymalny limit roczny podzielony przez 12 miesięcy wyniesie 1065,75 zł miesięcznie.

Szczęśliwego Nowego Roku

W Nowym Roku życzę Ci dużo zdrowia, spokoju i systematyczności w dążeniu do Twoich celów.

Złote myśli:

  • Odłóż 2 tysiące zł na niespodziewane wydatki. Dzięki temu bez stresu sfinansujesz naprawę pralki, samochodu, leki czy niespodziewaną wizytę u dentysty. W sytuacji awaryjnej nie chcesz się zastanawiać, skąd wziąć nagle pieniądze.
  • Stwórz fundusz wydatków nieregularnych. Raz do roku poświęć pół godziny na spisanie wszystkich większych wydatków, które czekają Cię w kolejnym roku. Ich sumę podziel przez 12 miesięcy i zaokrąglij w górę do pełnych setek. Ustaw zlecenie stałe, aby taką uśrednioną sumę nieregularnych wydatków wpłacać co miesiąc na konto oszczędnościowe. Gdy większy wydatek nadejdzie – wyciągniesz odpowiednią sumę z konta oszczędnościowego.
  • Koniec z „zaskoczeniem” nieregularnymi wydatkami i zadłużaniem się dla ich finansowania. Planowanie wydatków nieregularnych pozwala sobie uświadomić, jak duże sumy musimy zabezpieczyć, aby je sfinansować. Pozwala również wyraźnie oddzielić oszczędności krótkoterminowe (pieniądze, które trzeba będzie wydać w perspektywie roku) od długoterminowych (nadwyżki, których nie będziemy w najbliższym czasie potrzebować i które możemy przeznaczyć np. na inwestycje albo na przyjemności).
  • Załóż konto emerytalne i ustaw zlecenie stałe. Dzisiejsze pokolenie musi pracować na swoją emeryturę, aby uzupełnić marne przyszłe świadczenia z ZUS-u. Odkładaj choćby 50 zł miesięcznie, ale systematycznie. Nie czekaj z tym na później, bo tak jak połowa Polaków doczekasz emerytury bez żadnych oszczędności. Ustal, ile środków chcesz przeznaczyć na oszczędności emerytalne w przyszłym roku, i wpłacaj je co miesiąc zleceniem stałym. W przyszłym roku możesz przeznaczyć maksymalnie 426,30 zł miesięcznie na IKZE i 1065,75 zł miesięcznie na IKE.

Łatwiej i szybciej buduj prywatną emeryturę

Zapisując się na newsletter otrzymasz 10 darmowych kalkulatorów i jako pierwszy dostaniesz informacje o najnowszych artykułach. Korzystaj z podpowiedzi sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym podejmiesz decyzję i zaczniesz budować prywatną emeryturę. Wpisz swoje imię i adres e-mail, a potem kliknij na poniższy przycisk:

Przeczytaj także:

Podziel się tym artykułem ze znajomymi! W tym celu kliknij w ikonkę po lewej stronie. Jeśli artykuł był dla Ciebie wartościowy, to bardzo proszę, abyś zostawił komentarz. A jeśli chcesz łatwiej oszczędzać czas i pieniądze, zajrzyj na stronę "Polecam".