Przyjemności życia są tu i teraz. Nie ma takiej kwoty, której nie dałoby rady wydać na przyjemności. Tymczasem oszczędności emerytalne gromadzisz bardzo mozolnie, a wykorzystasz je dopiero za 5, 10, 30 lat. Jak to zrobić, aby wytrwać? Odpowiedzią jest koncepcja „płacenia najpierw sobie”.

Strategia „płacenia najpierw sobie” pojawia się w aż trzech z książek o finansach, których lekturę polecałem: „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta Kiyosakiego, „Bezpieczne strategie inwestycyjne” Van K. Tharpa i „Fastlane milionera” MJ DeMarco. W każdym wypadku jej celem jest zapewnienie, aby regularnie, co miesiąc odkładać część swoich dochodów i w ten sposób budować swój kapitał na przyszłość.

Tak naprawdę nie płacisz sobie „najpierw”

Jak pisze MJ DeMarco, „płacenie najpierw sobie” jest „niemal niemożliwe w pracy”. Tak naprawdę pracownik płaci sobie ostatni, ponieważ zanim zobaczy jakiekolwiek pieniądze, państwo zabiera niemal połowę jego wypłaty w formie podatków i składek.

To święta prawda. Odpowiednio zdeterminowani mają wprawdzie możliwość legalnego ograniczenia składek płaconych państwu – np. poprzez przejście „na działalność” czy organizację spółek kapitałowych. Jednak przeciętny obywatel, który pracuje na etacie i nie czuje się gotowy, aby zakładać spółkę z o.o. (dla ograniczenia osobistej odpowiedzialności) połączoną ze spółką komandytowo-akcyjną (dla ograniczenia podatków) ma na to mamy ograniczony wpływ. Poświęćmy zatem energię tym zagadnieniom, na które każdy ma wpływ. Mamy wpływ na tę część naszej wypłaty, która jako kwota „netto” wpływa na nasze konto.

Na co wydać wypłatę – wątpliwa recepta „bogatego ojca”

Robert Kiyosaki podchodzi do tej koncepcji z typową dla siebie nonszalancją. Rozumie ją bardzo dosłownie i twierdzi, że zawsze najpierw wydaje środki na swoje cele, nawet jeśli ma właśnie niezapłacone rachunki, a kontrahenci jego firmy czekają na płatności. Trudno mi się z takim podejściem zgodzić.

Powiedzmy sobie szczerze: nie o taki rodzaj „płacenia najpierw sobie” nam chodzi. Niezapłacone rachunki oznaczają dług, a dług rodzi stres. Moim zdaniem nie ma sensu bawić się w takie „przeciąganie” swoich płatności. Jeśli nie jesteś w naprawdę podbramkowej sytuacji, to nie marnuj czasu na takie „podchody”. Osobiście staram się zapłacić wszystkie rachunki jak najszybciej, mieć płatności z głowy i nie zaprzątać już sobie nimi głowy. Dopiero wtedy wydaję to, co zostanie.

Przypisz wydatkom priorytety

Nasze wydatki można podzielić na kilka kategorii. O tym, co dokładnie może znaleźć się w takich kategoriach, opowiem przy okazji kolejnych artykułów o budżecie domowym. Natomiast już tutaj wspomnę, że nasze wydatki powinny mieć przypisane priorytety. Moim zdaniem wszystkie wydatki regularne (takie jak czynsz, woda, prąd, telefon, telewizja, ale także fryzjer, proszki do prania, jedzenie i codzienne kosmetyki) i ważne wydatki nieregularne (np. ubezpieczenie mieszkania, przegląd samochodu) powinny mieć wyższy priorytet niż oszczędzanie. Skoro trzeba za coś zapłacić, to trzeba. Co z tego, że na początku miesiąca odłożysz większą kwotę na koncie oszczędnościowym, jeśli pod koniec miesiąca zabraknie Ci pieniędzy na rachunki?

Pamiętaj, że oszczędności biorą się z nadwyżki przychodów nad kosztami – nie z niepłacenia rachunków. Niezapłacenie rachunku buduje tylko iluzję oszczędzania, bo płatność nie zapłacona nie znika – jedynie przesuwa się w czasie. Dlatego oszczędzać należy moim zdaniem dopiero wtedy, gdy mamy środki na ważne wydatki. Co miesiąc musimy zapłacić podatek i składki od wynagrodzenia i musimy wydać pieniądze na rachunki i zakupy. Trzeba coś jeść i w coś się ubrać. Dopiero gdy po wszystkich tych wydatkach wciąż zostaną nam środki, mamy z czego oszczędzać.

Oszczędzaj, zanim wydasz pieniądze na „zachcianki”

Ale o to, co pozostanie po zapłaceniu podatków i rachunków, konkurują jeszcze przyjemności życia: wyjście do restauracji, nowy sprzęt, karnet sportowy, masaż, książki, filmy, fajne wakacje… Długo można by wymieniać, na co można wydać pieniądze dla przyjemności.

Tak naprawdę w „płaceniu najpierw sobie” chodzi o to, aby oszczędzić, zanim wydamy pieniądze na „zachcianki”. Albo inaczej mówiąc o to, aby cel oszczędnościowy nie zgubił nam się wśród wielu wydatków „na życie”, abyśmy o nim pamiętali.

Zautomatyzuj swój plan

Chodzi również o to, aby zautomatyzować oszczędzanie. Tak jak pisałem w artykule „Po co oszczędzać”, gdy zostaje nam trochę pieniędzy, pojawiają się pokusy. Jeśli za każdym razem będziemy się zastanawiać, czy coś odłożyć, to istnieje spora szansa, że jednak nic nie odłożymy. Natomiast automatyzacja pomaga się upewnić, że rzeczywiście prześlemy środki na wybrane konto czy fundusz inwestycyjny.

Zlecenie stałe jest świetnym narzędziem do wprowadzania w życie takich decyzji. Przypuśćmy, że chcesz odkładać 200 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe. Najlepiej ustaw zlecenie stałe na przelew tej kwoty niedługo po Twojej wypłacie. Pieniądze „same” powędrują, gdzie trzeba, i nie będziesz już miał ich do dyspozycji na koncie bieżącym. Nie będziesz się zastanawiać co miesiąc nad ich przeznaczeniem – w zamian będziesz systematycznie realizować plan.

Bądź regularny, czyli znajdź środki i na przyjemności, i na oszczędzanie

Właśnie tak opisuje „płacenie najpierw sobie” autor „Bezpiecznych strategii inwestycyjnych” Van Tharp: „Ponieważ ludzie przeważnie wydają cały swój miesięczny dochód, warto w każdym miesiącu przelewać około 10% wpływów na inne konto, zanim zacznie się wydawać pieniądze. Najprawdopodbniej nie będziesz potrzebować tych odłożonych pieniędzy. Możesz spokojnie odpoczywać, będąc pewnym, że co miesiąc powiększa się twój kapitał”. Takie podejście odpowiada mi dużo bardziej niż beztroskie wydawanie pieniędzy przez Kiyosakiego. Oznacza po prostu „automatyczny plan inwestycyjny”, dzięki któremu pewną rozsądną część pieniędzy przeznaczamy na długoterminowe cele zamiast wydać je od razu, w całości.

Działaj!

Jak już pisałem przy kilku okazjach, nie jest ważne, jak wiele poradników się przeczytało. Ważne jest, aby przeczytane porady przekuć na działanie dla realizacji swoich celów. Jeśli jeszcze nie oszczędzasz, a chcesz zacząć – to najlepiej zacznij od dzisiaj. Jeśli co miesiąc zastanawiasz się, czy odkładać cokolwiek, i w efekcie oszczędzasz rzadko – to również dzisiaj ustaw zlecenie stałe i dzięki temu zautomatyzuj swój plan odkładania na przyszłość. Nie chce mi się wierzyć, że nie stać cię na odłożenie choćby 50-100 zł w miesiącu.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie oszczędzać – zajrzyj na stronę „produkty finansowe”. Polecam tam sprawdzone rozwiązania i oferty, które aktualnie uważam za najkorzystniejsze dla celów oszczędzania na prywatną emeryturę. Np. bank WBK do końca sierpnia przedłużył możliwość otwarcia konta z oprocentowaniem 4% (krótki opis jest tutaj). A jeśli masz własne pomysły, to jeszcze dzisiaj przypomnij sobie, gdzie chciałeś odkładać pieniądze, i przejdź do działania. Powodzenia!

Złote myśli:

  • Tak naprawdę nie płacisz sobie „najpierw”. Najpierw państwo zabiera niemal połowę tego, ile płaci za Ciebie pracodawca, w formie podatku i składek społecznych.
  • Gdy już otrzymasz wypłatę netto, musisz zapłacić rachunki, pokryć ważne wydatki nieregularne i wydać środki na zakupy. Dopiero z tego, co zostanie, możesz oszczędzać.
  • W „płaceniu najpierw sobie” chodzi o to, aby oszczędzić cokolwiek, zanim wydamy pozostałe pieniądze na przyjemności życia.
  • Aby nie poddać się pokusie wydania na przyjemności wszystkiego, co zostanie po opłaceniu rachunków, zautomatyzuj swój plan oszczędzania. Ustaw zlecenie stałe, aby niedługo po wypłacie wybrana przez Ciebie kwota „sama” przelewała się na rachunek oszczędnościowy lub inwestycyjny.

Łatwiej i szybciej buduj prywatną emeryturę

Zapisując się na newsletter otrzymasz 10 darmowych kalkulatorów i jako pierwszy dostaniesz informacje o najnowszych artykułach. Korzystaj z podpowiedzi sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym podejmiesz decyzję i zaczniesz budować prywatną emeryturę. Wpisz swoje imię i adres e-mail, a potem kliknij na poniższy przycisk:

Przeczytaj także:

Podziel się tym artykułem ze znajomymi! W tym celu kliknij w ikonkę po lewej stronie. Jeśli artykuł był dla Ciebie wartościowy, to bardzo proszę, abyś zostawił komentarz. A jeśli chcesz łatwiej oszczędzać czas i pieniądze, zajrzyj na stronę "Polecam".