O książce Roberta Kiyosakiego “Bogaty ojciec, biedny ojciec” pisałem już w artykule „Książki o finansach osobistych i inwestowaniu”. Wspominałem tam o tym, że historia “bogatego ojca” jest prawdopodobnie zmyślona. Tym niemniej, choć „bogaty ojciec” jest postacią fikcyjną, kilka z jego zasad jest wartych uwagi na tyle, aby poświęcić im osobny artykuł. „Bogaty ojciec” przekazuje kilka fundamentalnych zasad budowania solidnej sytuacji finansowej. Dzisiaj recenzuję kilka z jego najważniejszych lekcji.

Najpierw omówię cztery „lekcje bogatego ojca” tak, jak przedstawia je autor. Nawiasami oznaczę moje wtrącenia i uwagi. Następnie przedstawię swoją ocenę i podsumowanie.

Lekcja 1. Biedni i klasa średnia pracują dla pieniędzy. Natomiast pieniądze bogatych pracują dla nich

Rada „ucz się pilnie, zdobądź dobry dyplom i pracuj przez całe życie” jest przestarzała. Oznacza edukację kończącą się na dyplomie – zdobycie wiedzy po to, aby pracować dla pieniędzy przez resztę życia. Szkoły są „zaplanowane do produkowania dobrych pracowników zamiast pracodawców”.

Praca dla pieniędzy wiąże się ze strachem (przed zwolnieniem, brakiem pieniędzy, zaczynaniem od nowa, chęcią ostrożnego działania i poczucia bezpieczeństwa). A także z pragnieniem (chęcią wydania swojej wypłaty na wspaniałe rzeczy). To pragnienie sprawia, że „biedni” kupują coraz więcej, także na kredyt – aż „pewnego dnia budzą się, mając duże problemy z pieniędzmi i wtedy nie mogą przestać pracować”.

„Biedni” łudzą się, że większe pieniądze rozwiążą ich problem. Ale bogactwo nie rozwiązuje problemu. „Zaoferuj im więcej pieniędzy, a oni będą kontynuować cykl, zwiększając równocześnie swoje wydatki”. Stają się niewolnikami pieniędzy. To „wyścig szczurów”: cykl „rannego wstawania, chodzenia do pracy, płacenia rachunków”.

Zdaniem „bogatego ojca” szkoła jest potrzebna, aby nauczyć się umiejętności lub nauczyć się zawodu. Jednak nauka o tym, jak użyć pieniędzy do pracy dla nas, trwa całe życie. Oznacza aktywność i podejmowanie kontrolowanego ryzyka, a także opanowanie emocji przy wydatkach. Użycie głowy i emocji na swoją korzyść, a nie przeciw sobie. Pracę po to, aby się czegoś nauczyć. Poszukiwanie okazji, aby zrobić pieniądze.

Lekcja 2. Jeśli chcesz być bogaty, musisz posiąść umiejętności finansowe

Znaj różnicę między aktywami i pasywami, i kupuj aktywa. (Kiyosaki zna doskonale księgowe definicje aktywów i pasywów, ale świadomie je ignoruje, aby jasno przedstawić swoją myśl. Czytając, powinniśmy wiedzieć, że jego definicje aktywów i pasywów są niestandardowe). „Aktywa” to te przedmioty, które generują przychód. „Pasywa” to te przedmioty, które generują rozchód. „Aktywa wkładają pieniądze do twojej kieszeni” – generują dodatni przepływ pieniężny (cash flow). Pasywa wyjmują pieniądze z twojej kieszeni – generują ujemny przepływ pieniężny. „Bogaci ludzie nabywają aktywa. Biedni i klasa średnia nabywają pasywa, ale myślą, że są to aktywa”.

Nie jest ważne, ile się w życiu zarobi, ważne, ile się zachowa. Tymczasem ludzie nie byli uczeni nie tylko, jak zarabiać pieniądze, ale i jak je wydawać. Wpadają w kłopoty, wydając coraz więcej. Myślą, jak zarobić więcej, zamiast ograniczyć beztroskie wydawanie pieniędzy.

„Biedni i klasa średnia” uważają, że ich dom jest ich największą inwestycją (największym aktywem). Bogaci myślą, że ich dom jest ich największym obciążeniem. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nie generuje przychodów, ale koszty. Zamiast pracować dla nas, wyjmuje pieniądze z naszej kieszeni i przez to jest „pasywem”. Po drugie, jeśli wszystkie pieniądze włożymy w dom (który dodatkowo generuje regularne koszty), to nie mamy już za co inwestować i gdy pojawiają się okazje inwestycyjne, to przepadają z braku środków na zakup.

Nie chodzi o to, aby nie kupować domu. Kupuj, jeśli chcesz. Ale gdy chcesz kupić „luksusy”, to najlepiej kup najpierw aktywa, które z kolei za te „luksusy” zapłacą. Nie wyzbywaj się przychodów. (Jak to działa? Załóżmy, że chcesz kupić piękny jacht za 100 tys. zł. Masz akurat do dyspozycji 100 tysięcy. „Biedni i klasa średnia” wydaliby 100 tysięcy i zostaliby z jachtem, ale bez gotówki. Natomiast „bogaci” według Kiyosakiego zrobiliby inaczej. Najpierw kupiliby aktywa generujące stały przychód – np. mieszkanie na wynajem, akcje spółki dywidendowej itp. Następnie zaciągnęliby kredyt na zakup swojego jachtu czy innego marzenia, tak aby zyski z inwestycji spłacały ratę kredytu. Po pewnym czasie kredyt byłby spłacony, a oni zostaliby i ze swoim „luksusem”, i dodatkowo z aktywem, które wciąż generowałoby regularne przychody).

„Bogaci” pracują dla siebie. Kupują aktywa, które generują więcej przychodu, niż potrzeba na pokrycie wydatków. Nadwyżki ponownie inwestują w aktywa, w związku z czym generowany przez nie przychód wciąż rośnie. Tymczasem „biedni i klasa średnia” według Kiyosakiego pracują dla innych: dla właściciela lub akcjonariuszy firmy, w której są zatrudnieni; dla rządu, który zabiera w podatkach tym więcej, im więcej zarabiają; dla banku, któremu trzeba płacić raty kredytu mieszkaniowego.

Jeśli chcesz być bogaty, kupuj aktywa generujące przychód i utrzymuj na niskim poziomie pasywa i wydatki. Gdy przepływ pieniężny z aktywów pokryje Twoje wydatki, nie będziesz bogaty, ale będziesz niezależny finansowo. Gdy przychody z aktywów będą większe od wydatków, rozpoczniesz drogę do bogactwa.

Lekcja 3. Buduj realne aktywa

Nie skupiaj się tylko na coraz to wyższych przychodach z pracy. Pilnuj swojego biznesu, tzn. buduj aktywa (generujące przychód „same z siebie” przy ograniczonym nakładzie Twojej pracy). Aktywa to np.:

  • biznes nie wymagający stałej obecności;
  • akcje spółek dywidendowych;
  • obligacje płacące odsetki;
  • fundusze inwestycyjne;
  • nieruchomości generujące dochód;
  • opłaty z tytułu praw intelektualnych (np. patenty, franchising, prawa autorskie).

Dopiero po zbudowaniu przychodów kupuj luksusy, jak np. duży dom, drogą biżuterię, łodzie. Bogaci najpierw budują aktywa, a przedmioty luksusowe kupują jako ostatnie. „Biedni i klasa średnia” często kupują luksusowe rzeczy na początku, aby wyglądać na bogatych. W rzeczywistości coraz bardziej pogrążają się w długach.

Lekcja 4. Zakładaj spółki i ograniczaj podatki

To nie bogaci płacą na biednych, ale klasa średnia – szczególnie ci wykształceni, w najwyższym progu podatkowym. Przez 5-6 miesięcy w roku pracują na podatki, a dopiero potem zarabiają dla siebie. Pracownicy najpierw płacą podatek, a potem wydają resztę.

„Bogaci” ograniczają swoje podatki zakładając spółki. Najpierw odliczają koszty, a dopiero potem płacą podatek od dochodu. Ponadto są chronieni przed sprawami sądowymi. (Dodajmy, że nie zawsze trzeba rejestrować spółkę, aby odliczać koszty od podstawy opodatkowania. W Polsce można legalnie odliczać wszystkie koszty uzyskania przychodu z najmu i dzierżawy. Wynajem lub dzierżawa to osobne źródło opodatkowania PIT, nie wymagające rejestracji działalności gospodarczej).

Wydostanie się z „wyścigu szczurów” możliwe jest dzięki solidnej wiedzy finansowej z czterech dziedzin: rachunkowości; inwestowania; zrozumienia rynku (analizy technicznej i fundamentalnej); prawa. Trzeba znać przepisy i wiedzieć, jak działa system.

Uwaga na złe lekcje

Lekcji „bogatego ojca” jest więcej, ale pozostałe można pominąć. Reszta książki to „lanie wody”, w którym powtarzanie tego samego miesza się z kilkoma złymi radami. Na przykład:

  • Kiyosaki radzi, aby kupować za cudze pieniądze, aby nie marnować swoich. Innymi słowy, jest zwolennikiem brania jak największych kredytów. Ta metoda działa na rynku przeżywającym boom, gdy ceny ciągle rosną – w efekcie czego wartość naszego zakupu jest większa niż kredyt. Na rynku ustabilizowanym lub przy malejących cenach takie podejście to proszenie się o kłopoty. Wystarczy kilka procent spadków cen na rynku, aby wartość kredytu do spłaty przewyższyła wartość inwestycji. W takiej sytuacji trzeba dołożyć pieniądze, aby ją sprzedać. Natomiast spadek wartości aktywa o kilkadziesiąt procent, w sytuacji gdy wzięliśmy kredyt na sto procent zakupu, to już droga do bankructwa. Wkład własny to naprawdę nie jest fanaberia instytucji regulacyjnych, ale recepta na ograniczenie ryzyka, gdybyś musiał sprzedać swoją inwestycję.
  • Kiyosaki uwielbia marketing sieciowy, który jego zdaniem jest jednym z najlepszych biznesów. W marketingu sieciowym producent nie ma własnej sieci sprzedaży, ale korzysta z prywatnych kontaktów innych osób. Problem w tym, że w network marketingu zarabiają podobno głownie ci na szczycie „piramidy”. Uważam, że lepiej jest budować uczciwy biznes przynoszący realną wartość klientom.
  • Zasadę „najpierw płać sobie” Kiyosaki rozumie jako wydawanie pieniędzy na przyjemności nawet wtedy, gdy rachunki czekają na zapłatę. Moim zdaniem rachunki, które czekają na zapłatę, trzeba zapłacić. Rachunki nie znikną od odsuwania płatności w czasie. Jeśli nie jesteś w „sytuacji podbramkowej”, to szkoda Twojego stresu i energii na takie kombinacje. Najlepiej najpierw zapłać wszystkie rachunki, a potem zadbaj o oszczędności, zanim wszystkie pieniądze rozejdą się na „zachcianki”. Piszę o tym szerzej w artykule „Płać najpierw sobie”.
  • Kiyosaki jest hurraoptymistą, co jest dobre dla motywowania; ale na pewno nie jest kimś, kto nauczy nas zarządzania ryzykiem. Biznes to jest ryzyko i nie można go ignorować. W kwestii kontroli ryzyka można sięgnąć na początek po „Bezpieczne strategie inwestycyjne” Van Tharpa.
  • Biznes jako sposób na zaspokojenie własnych potrzeb. Biznes, który nastawiony jest wyłącznie na zysk właściciela, może nie przetrwać długo. W biznesie przede wszystkim należy dbać o to, aby zaspokajać potrzeby klienta lub w inny sposób generować dla niego wartość. Tego również nauczymy się lepiej gdzie indziej.

Podsumowanie

„Bogaty ojciec, biedny ojciec” to książka otwierająca oczy na to, jak ważne w finansach osobistych jest budowanie „aktywów” (rzeczy generujących przychód) i ograniczanie „pasywów” (rzeczy generujących koszty). To jest coś, co audytorzy i konsultanci powtarzają firmom: oprócz dbania o zysk w przeliczeniu na akcję (EPS) trzeba dbać o bilans. Dobry bilans (w którym znajdują się dobre aktywa, a pasywa, w szczególności zadłużenie, są pod kontrolą) jest niezbędny do budowania wartości dla akcjonariuszy w długim terminie. Podobnie jest z prywatną sytuacją finansową. Jeśli ktoś kupuje mnóstwo przyjemności na kredyt, to przyjemność szybko się kończy, a zaczyna się coraz cięższa praca na spłatę pożyczek. Jeśli natomiast ktoś buduje aktywa (inwestuje tak, aby osiągnąć dochody w przyszłości), to aktywa te pracują dla niego i pomagają mu w osiąganiu coraz lepszej sytacji finansowej.

Nie pracuj dla pieniędzy. Niech pieniądze pracują dla Ciebie. Ta jedna prosta zasada zmienia myślenie o finansach osobistych. Tylko stosując tę zasadę dojdziesz do zamożności.

Złote myśli:

  • Nie daj się zapędzić do „wyścigu szczurów”, w którym im więcej zarobisz, tym więcej natychmiast wydasz. Jeśli każde zarobione pieniądze wydasz na „luksusy”, to będziesz sprawiał wrażenie bogactwa, ale tak naprawdę pogrążysz się w długach i większość życia spędzisz pracując na ich spłatę.
  • Odróżniaj „aktywa” (zakupy przynoszące przychód w przyszłości) od „pasywów” (zakupów generujących koszty w przyszłości).
  • Dbaj o dobry bilans, nie tylko o to, czy Twoja wypłata pokrywa wydatki. Gromadź aktywa generujące przychód i ograniczaj pasywa generujące koszty. Gdy przychody z „aktywów” pokryją Twoje wydatki, nie będziesz wprawdzie bogaty, ale będziesz w stanie zrezygnować z pracy i robić to, co Ci się podoba.
  • Jeśli chcesz dokonać większego zakupu dla przyjemności (np. domu, samochodu), zastanów się, czy możesz kupić aktywa, które przyniosą Ci taki przychód, który sfinansuje raty na zakup Twojego marzenia. Pożyczkę spłacisz, a aktywo generujące przychód pozostanie. Nie wyzbywaj się przychodów.
  • Nie pracuj dla pieniędzy. Niech pieniądze pracują dla ciebie.

Dla wygody podaję kilka miejsc, gdzie można kupić książkę:

Łatwiej i szybciej buduj prywatną emeryturę

Zapisując się na newsletter otrzymasz 10 darmowych kalkulatorów i jako pierwszy dostaniesz informacje o najnowszych artykułach. Korzystaj z podpowiedzi sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym podejmiesz decyzję i zaczniesz budować prywatną emeryturę. Wpisz swoje imię i adres e-mail, a potem kliknij na poniższy przycisk:

Przeczytaj także:

  • Czas czy pieniądz? O tym, że czas jest najcenniejszy, a pieniądze są środkiem do celu.
  • Płać najpierw sobie: jak planować wydatki, aby znaleźć środki i na przyjemności, i na oszczędzanie
  • Gdzie odkładać na emeryturę? Aby dobrze wybrać miejsce oszczędzania na emeryturę, określ swoją sytuację i podejście do inwestycji. Dzięki temu łatwiej zbudujesz fundusz emerytalny.
Podziel się tym artykułem ze znajomymi! W tym celu kliknij w ikonkę po lewej stronie. Jeśli artykuł był dla Ciebie wartościowy, to bardzo proszę, abyś zostawił komentarz. A jeśli chcesz łatwiej oszczędzać czas i pieniądze, zajrzyj na stronę "Polecam".