Posiadanie dużej liczby drogich rzeczy przyciaga wzrok, kusi i nawet z daleka wydaje się bardzo przyjemne. Jednak wielu ludzi roztacza pozory bogactwa, kupując rzeczy na kredyt i wyzbywając się pieniędzy. Jak to zrobić, aby i być bogatym, i mieć pieniądze?

Chcesz być naprawdę bogaty czy tylko roztaczać pozory bogactwa?

Kilkanaście lat temu obejrzałem znakomity film „American beauty”. Jego bohaterowie z klasy średniej robili kariery zawodowe i skupiali się na awansie społecznym. Roztaczali „aurę sukcesu”, wyglądali na bogatych, szczęśliwych, mieli piękne domy, drogie samochody. Jednak tak naprawdę nie było tak różowo. Aby zapłacić za to wszystko, tkwili w pracy, której nie lubili. Pracowali dla pieniędzy, aby spłacić kredyty. Co najważniejsze – choć kupili już sobie symbole bogactwa „wyższej klasy średniej”, nie byli szczęśliwi.

Nie skupiaj się tylko na kupowaniu symboli bogactwa i roztaczaniu „aury sukcesu”. Innych niespecjalnie interesuje to, co masz. Przedmioty luksusu są przyjemne, ale nie muszą dać Ci szczęścia. Pamiętaj, że Twoje dzieci będą dbać przede wszystkim o czas, który im poświęcasz, i o to, jakim jesteś człowiekiem, a nie o to, ile masz luksusowych przedmiotów.

Nie bądź też „bogaty na kredyt”. Jeśli kupisz wszystkie fajne rzeczy na kredyt, to tak naprawdę właścicielem tych rzeczy będzie bank, nie Ty. Co z tego, że masz akt własności, jeśli bank może te rzeczy sprzedać z pomocą komornika, gdy przydarzy Ci się problem finansowy? Będziesz się mógł pochwalić przed znajomymi, jakie masz fajne rzeczy. A potem będziesz harować przez wiele lat, aby pospłacać długi. Być może będziesz się bał nowych wyzwań i gdy nadarzy się jakaś ciekawa okazja rozwoju zawodowego, pozostaniesz w starej robocie tylko po to, aby zachować poczucie bezpieczeństwa. Bo przecież gdybyś stracił zarobki, to nie miałbyś z czego spłacać pożyczek.

Ten przykład pokazuje, że można być „bogatym”, ale nie być niezależnym finansowo. Wystarczy brak wypłaty przez jeden-dwa miesiące, aby ludzie „bogaci na kredyt” popadli w tarapaty finansowe. Nie pozwól, aby i Ciebie to spotkało. Nie skupiaj się na bogactwie rozumianym jako posiadanie jak największej liczby jak najwięcej wartych rzeczy. Jak najbardziej buduj bogactwo i kupuj fajne rzeczy – ale rób to wtedy, gdy będziesz miał nadwyżki pieniędzy, które pomogą Ci sfinansować zakupy.

Myśl w kategoriach przepływów gotówki, a nie liczby posiadanych rzeczy.

W zamian warto przestawić się na myślenie w kategoriach przepływów pieniężnych. Przepływy pieniężne to po prostu suma przychodów i wydatków w wybranej perspektywie czasowej, np. roku lub miesiąca. Dodanie przychodów i odjęcie wydatków daje nam przepływ pieniężny netto (zmianę stanu gotówki). Dodatni przepływ pieniężny netto oznacza sumę gotówki, która pozostała w Twojej kieszeni po zakończeniu danego okresu (np. miesiąca). Ujemny przepływ pieniężny netto oznacza, że musiałeś dołożyć gotówkę, aby pokryć wydatki przekraczające przychód.

Nie przez przypadek banki udzielając kredytów nie skupiają się na tym, ile masz fajnych przedmiotów, którymi możesz pochwalić się przed rodziną i znajomymi. Bank będzie zainteresowany głównie tym, ile zarabiasz i ile wydajesz w skali miesiąca. Ty powinieneś być zainteresowany dokładnie tym samym.

Myśl o bogactwie w kategoriach przepływów pieniężnych, nie ilości i wartości posiadanych rzeczy. Gdy będziesz miał nadwyżki finansowe, to będziesz miał z czego kupić swoje przedmioty zbytku. Gdy kupisz je na kredyt, będziesz musiał pracować latami na spłatę pożyczek.

Nigdy nie wydawaj więcej niż zarabiasz – prowadzi to do spirali zadłużenia

Żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym. Co krok widzimy reklamy: Spełniaj marzenia! Rób to, na czym Ci zależy! Jeśli nie masz pieniędzy, nie szkodzi – weź pożyczkę, pożyczkę spłacisz, a to, co kupisz za te pieniądze, to Twoje. Chcesz mieć wymarzony dom? Weź gigantyczny kredyt i spłacaj go w pocie czoła przez 30 lat. Nie masz na wkład własny? Nie szkodzi, państwo Ci go da w programie „mieszkanie dla młodych”. Nie stać Cię nawet z takim wsparciem? Nie szkodzi, to też da się obejść – poszukaj takiego banku, który policzy minimalny wkład własny w odniesieniu do szacunku rzeczoznawcy, a nie kwoty na umowie!

Rzeczywiście pożyczone pieniądze pozwalają spełniać marzenia, ale po ich spełnieniu pożyczkę trzeba będzie spłacić. Banki bardzo hojnie rozdają ludziom pieniądze – na tym etapie nie każą Ci się zastanawiać, czy faktycznie stać Cię na to, co chcesz kupić. W ten sposób zachęcają Cię do wydawania jak największych pieniędzy. Po co się męczyć nudnym odkładaniem pieniędzy? Wydaj je już teraz!

Gdy już nacieszysz się swoim nabytkiem, Twój fajny przedmiot spowszednieje Ci i zużyje się, a tymczasem dług pozostanie. Możesz wtedy zająć się spłacaniem długu – ale to jest nudne. Możesz też poszukać kolejnego fajnego przedmiotu. Twój samochód ma już trzy lata? Sprzedaj go koniecznie i kup nowy, jeszcze lepszy! Nie masz gotówki? Nie szkodzi, damy Ci kolejną pożyczkę!

Nierozsądne wydawanie pieniędzy może być zagrożeniem dla Twojego bezpieczeństwa finansowego. Jeśli wydajesz więcej, niż zarabiasz (twój przepływ gotówki jest ujemny), to masz problem. Jeśli masz oszczędności, możesz je wykorzystać, aby uzupełnić braki pieniędzy. Natomiast jeśli nie masz oszczędności, to Twój problem staje się poważny. Musisz zwiększyć przychody (np. podejmując dodatkową pracę) albo ograniczyć koszty. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz musiał pożyczyć pieniądze. Ale to rozwiązanie nic Ci nie da, bo przecież wciąż będziesz wydawał więcej niż zarabiasz – skąd zatem weźmiesz pieniądze, aby oddać kolejną pożyczkę? Jeśli pożyczyłeś od rodziny lub przyjaciół, a nie jesteś w stanie oddać długu, grozi Ci zrujnowanie relacji z ludźmi, na których Ci zależy. Jeśli zaciągnąłeś kredyt „na procent”, odsetki tylko powiększą twój problem i w kolejnych miesiącach będzie Ci brakować coraz więcej pieniędzy.

Najgorsze, co możesz w takiej sytuacji zrobić, to zaciągać coraz większe pożyczki, wychodząc z założenia, że przecież masz zdolność kredytową. Zdolność kredytowa będzie, aż się skończy. Jeśli nic nie zrobisz ze swoim problemem, to skończy się szybciej, niż myślisz. Wtedy odkryjesz, że konsumpcja ma swoje granice, a to, co robiłeś z pieniędzmi, to zwykła rozrzutność.

Wydawaj nie więcej niż zarabiasz – daje to bezpieczeństwo finansowe

Jeśli przychody pokrywają Twoje wydatki, osiągasz bezpieczeństwo finansowe, ponieważ jesteś w stanie utrzymać się bez szukania dodatkowych form finansowania (np. dokładania pieniędzy z topniejących oszczędności albo dodatkowej pracy).

Wciąż nie jest to stan zadowalający i komfortowy. Wprawdzie stać Cię na pokrycie wszystkich rachunków i masz co jeść. Jednak co jakiś czas przytrafi Ci się jakiś większy albo niespodziewany wydatek. Przykładowo spowodujesz stłuczkę na drodze, a nie masz auto casco. Twoje OC pokryje uszkodzenie drugiego samochodu, ale swój samochód będziesz musiał naprawić za własne pieniądze. Skąd je weźmiesz, jeśli po opłaceniu jedzenia i rachunków nie zostaje Ci już nic?

Innym razem ktoś w Twojej rodzinie może poważnie zachorować. Nikomu tego nie życzę, ale takie sytuacje zdarzają się – mówię o tym z własnego doświadczenia. Nagle będziesz musiał wydać poważne sumy pieniędzy na lekarzy, badania, leki. Jeśli nie odkładasz żadnych pieniędzy, będziesz musiał się zapożyczyć. Odsetki sprawią, że będziesz wydawać więcej, niż zarabiasz i zacznie Ci – znowu – zagrażać spirala zadłużenia. Oprócz martwienia się chorobą będziesz się stresować stanem swoich finansów.

Z kolei kiedy indziej może się zdarzyć, że stracisz pracę. Może znajdziesz nową szybko, a może nie. Wśród moich znajomych widziałem i takie, i takie przypadki. Mnie się to szczęśliwie jak dotąd nie przytrafiło, ale jeden z moich przyjaciół szukał nowej pracy przez ponad rok. Jak poradzisz sobie z taką sytuacją, jeśli nie masz żadnych oszczędności? Już brak zaledwie jednej wypłaty wpędzi Cię w tarapaty finansowe. A z czego będziesz żył przez 3, 6, 12 miesięcy?

Wydawaj mniej, niż zarabiasz

Dlatego gdy osiągniesz bezpieczeństwo finansowe (tzn. twoje zarobki pokrywają wydatki), powinieneś zacząć budować oszczędności. Aby skutecznie oszczędzać, ważne jest, abyś wydawał mniej, niż zarabiasz, to znaczy żył poniżej swoich aktualnych możliwości fnansowych. Jest to niezbędne, jeśli chcesz odkładać pieniądze. Przypominam raz jeszcze: jak pisałem w artykule „Po co oszczędzać”, oszczędności to to, co zostaje w naszej kieszeni po opłaceniu wydatków. Jeśli nic nie zostaje – to nie ma oszczędności.

Dzięki założeniu takiej „rezerwy” mamy pieniądze, gdy przytrafi się nieprzewidziany wydatek. Aby zapłacić za naprawę samochodu czy leki wyciągniesz środki z konta oszczędnościowego i zapomnisz o tym. Perspektywa utraty pracy nie będzie już dla Ciebie straszna – zmieni się w wyzwanie, aby znaleźć równie dobrą albo i lepszą. A jeśli taki wypadek losowy szczęśliwie Cię ominie, to tym więcej odłożysz na przyszłość.

Jest to również niezbędny warunek, abyś w dalszej perspektywie mógł inwestować odłożone pieniądze i myśleć o budowaniu dodatkowych przychodów z kapitału.Tylko wtedy, gdy cokolwiek zostaje z Twoich przychodów, masz za co kupić aktywa, które wygenerują dla Ciebie dodatkowy dochód. Tylko w ten sposób zbudujesz prywatną emeryturę.

To dopiero początek

Oszczędzanie to dopiero początek drogi do budowania niezależności finansowej, względnie „prawdziwgo bogactwa” (prawdziwego, tzn. opartego na zgromadzonym kapitale, a nie wielkich kredytach). Jednak samo oszczędzanie to za mało. W drugiej części artykułu omówimy jej dalszy, równie niezbędny etap – czyli budowanie dodatkowych przychodów. Zapraszam do lektury artykułu “Chcesz być bogaty czy mieć pieniądze? Część 2: niezależność finansowa”. Do zobaczenia za tydzień!

Złote myśli:

  • Bogactwo, rozumiane jako posiadanie dużej liczby drogich rzeczy, jest miłe. Jednak wielu ludzi roztacza pozory bogactwa, kupując rzeczy na kredyt.
  • Myśl o bogactwie w kategoriach przepływów pieniężnych, nie ilości i wartości posiadanych rzeczy. Gdy będziesz miał nadwyżki finansowe, to będziesz miał z czego kupić fajne przedmioty. Gdy kupisz je na kredyt, będziesz musiał pracować latami na spłatę pożyczek.
  • Nigdy nie wydawaj więcej, niż zarabiasz. W przeciwnym razie wpadniesz w spiralę zadłużenia.
  • Wydawaj mniej, niż zarabiasz. Dzięki temu będziesz miał z czego oszczędzać i zadbasz o swoje bezpieczeństwo finansowe.

Łatwiej i szybciej buduj prywatną emeryturę

Zapisując się na newsletter otrzymasz 10 darmowych kalkulatorów i jako pierwszy dostaniesz informacje o najnowszych artykułach. Korzystaj z podpowiedzi sprawdzonych rozwiązań, dzięki którym podejmiesz decyzję i zaczniesz budować prywatną emeryturę. Wpisz swoje imię i adres e-mail, a potem kliknij na poniższy przycisk:

Przeczytaj także:

Podziel się tym artykułem ze znajomymi! W tym celu kliknij w ikonkę po lewej stronie. Jeśli artykuł był dla Ciebie wartościowy, to bardzo proszę, abyś zostawił komentarz. A jeśli chcesz łatwiej oszczędzać czas i pieniądze, zajrzyj na stronę "Polecam".